Przejdź do głównej zawartości

o tym, że nie unikniemy niebezpieczeństw



Młoda wyszła dziś (jak co dzień) z laskami pojeździć fiszką po parku.
Jedna z dziewczynek spadła z deski prosto na kant przekrzywionej studzienki kanalizacyjnej... Jakaś przytomna kobieta w parku zadzwoniła po karetkę, bo laska wymiotowała i biodro miała zjechane do żywego mięsa. W szpitalu zdiagnozowali pęknięcie miednicy ... Dziewczyny są w szoku, siedzą u nas oklapnięte i milczące.

dzieciństwo to taki trochę okres nieśmiertelności, zderzenie z własną lub cudza fizyczną słabością to dziwne doświadczenie

moja mama od razu histerycznie stwierdziła, że Luśka powinna wychodzić tylko z dorosłym lub siedzieć w domu. Pytanie, czy naprawdę fakt, że byłabym obok (lub też ktokolwiek inny byłby) sprawiłby, że nic się dzieciakom nie stanie...

 Jutro idą znów do parku pojeździć. Widzę, że będą bardziej uważne. Bardziej dorosłe.

Komentarze

Sikoreczka pisze…
No to nie mamy wpływu. Przecież dorosłym też zdarzają się bardziej lub mniej groźne wypadki.
A dzieci jak dzieci.
Mam nadzieję, że dziecko wyjdzie z tego jakoś mimo, że wypadek dość groźny.

pozdrawiam
J. pisze…
Wypadek zdarza sie każdemu...

Mloda wyjdzie z tego na pewno. Oby tylko nie miało to wszystko wpływu na przyszłe zdrowie...

Pozdrawiam
Julia K pisze…
Wczoraj właśnie zwróciłam uwagę na dziewczynę na rolkach w króciutkich szorcikach. I żadnych ochraniaczy na nogach. Albo czuje się tak pewnie, albo jeszcze porządnie nie wyrżnęła.
Pewnie że niebezpieczeństw nie unikniemy. Możemy zrobić tylko jak najwięcej żeby zminimalizowac ryzyko.
Koleżanka jechała s synkiem na rowerze, dziecko w foteliku, jak trzeba. Pech chciał że upadli. Złamanie, gips, u dziecka. I co? Z dorosłym było.
J. pisze…
Julko- no właśnie ...
Moja Młoda też ciągle w kasku zasuwa, niektórzy się śmieją, że jestem przewrażliwiona, ale mam to gdzieś. To minimalna, ale chociaż jakaś ochrona ...

Cmok :*

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …