Przejdź do głównej zawartości


Nie wolno kochać dzikich stworzeń, panie Bell (...) Doc popełnił ten błąd. Zawsze znosił do domu dzikie zwierzęta. Jastrzębia ze złamanym skrzydłem. Albo kiedyś nawet dorosłego rysia ze złamaną łapą. Ale nie można oddawać serca dzikim stworzeniom: im bardziej sieje kocha, tym silniejsze się stają. Mają siłę, żeby uciec do lasu. Albo polecieć na drzewo. Potem na wyższe drzewo. A wreszcie wzlatują pod niebo. I tak właśnie to się kończy, panie Bell. Jeżeli pokocha pan dzikie stworzenie, już zawsze będzie się pan wpatrywał w niebo.

Truman Capote

Bardzo lubię ten cytat :)

oddaliłam się od bloga
czasem zaglądam, czasem machnę ręką
czasem nie wierzę, że było

tymczasem żyję :)

Komentarze

Urbi pisze…
Tym czasem żyję - oddzielić od siebie dwa słowa i już zahaczamy o jakiś sens :)
J. pisze…
Żyjemy w bezsensie ;-) tak tez jest ok;-)
Urbi pisze…
Owszem. Powinnam była napisać - zahaczamy o optymizm. Zdecydowanie. Z tym sensem wyrwało się pochopnie. Optymistycznie nazbyt:)
J. pisze…
Z optymizmem to, wiesz, mam problem.. ;-) juz szybciej zahaczam o sens niż optymizm;-) najczęściej jednak żyje w mało radosnym chaosie.
Urbi pisze…
Łatwiej mi teoretyzować na temat sensu i optymizmu, a nawet (znów pochopnie) radzić, bo w gruncie rzeczy, nie wiem o czym mówię. Zapewniam :)
słodko-winna pisze…
I żyj:)) BLog to tylko namiastka zycia...

https://youtu.be/2LXj04N6wlg
Julia K pisze…
Było

a teraz grubą krechą i trzym się baloników :*
J. pisze…
Hihi😁

Było.

A teraz jest dobrze i baloniki niosą mnie i macham palcem w bucie.

Cmok😘
Julia K pisze…
W tych na obcasiku raczej nie pomachasz :))))
Ale fruwaj, bądź ponad TO
A jak powietrze będzie schodzić dopompujemy :D

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …