Przejdź do głównej zawartości

o tym, w co wierzę



wierzę, że życie jest chaosem, bez celu, przyczyny i porządku
ponieważ nie otrzymałam łaski wiary w żadnego boga, nie mogę przyjąć, że ktoś nade mną czuwa, albo w jakiś sposób ten chaos ogarnia
wręcz przeciwnie- coraz mocniej jestem przekonana, że jedyne, co istnieje, to ślepy los bez żadnej teleologii, bez planu, bez kar i nagród

wierzę, że człowiek nie jest kowalem własnego losu, ale nie jest całkiem bezradny. Jeśli będzie miał szczęście to zapanuje nad wieloma aspektami życia, myślę nawet, że przy dobrej sposobności będzie mógł znaleźć satysfakcję i radość

wierzę, że doświadczenia życiowe nas uczą, ale każdy wyciąga inne wnioski
wierzę w rozpacz i pustkę, wierzę, że człowiek jest słaby

nie umiem wierzyć w piekne i smukłe hasła z reklam i broszur coachingowych, w to, że człowiek może wszystko, nie wierzę w wieczną młodość, samosterowność, samowystarczalność i miłość.

wierzę, że człowiek może poznać siebie, zgłębić własne wnętrze, poznać, co nim kieruje i być bardzo świadomy.

Zawsze jednak będzie samotny. 
Samotność jest tym, co czuję najbardziej. wierzę, że tak musi być.

Komentarze

fischerwoman pisze…
Masz rację, człowiek nie może wszystkiego, ale może dużo. Im bardziej w to wierzę, im więcej mam przekonania, że mogę, tym więcej osiągam :) Asku, zastanawiałaś się, co możesz zrobić, by być szczęśliwa? Pogadamy o tym w W. przy winie, ok? :*
Anonimowy pisze…
Mam takie skojarzenie;

Kierkegaard mówi o stanie melancholii - stanie, który poprzedza akt wyboru. Sam wybór dotyczy rozpaczy. Człowiek powstrzymuje narodziny rozpaczy i popada w pułapkę melancholii.
Aby wyjść z pułapki, trzeba wybrać rozpacz. W akcie wyboru rozpaczy, następuje wzniesienie ponad rozpacz i dokonuje się się wyboru samego siebie. Jesteś wartością absolutną, w tym sensie, że nie zależysz już od żadnej wartości zewnętrznej.
Jeśli potrafię wymknąć się rozpaczy, to kto i co może mi zagrozić?

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …