Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016
"Żeby historia się nie skończyła, nie może się nigdy zacząć..."

prawda?

przeżyłam wiele końców mojej historii, w tym również ten ostateczny

jeśli kiedykolwiek miałabym ją powtórzyć, to świadomie nie zdobyłabym się na to
tak, jak nigdy i nikogo już nie ocenię
żadnej historii i żadnych zdarzeń
żadnej miłości i żadnego żalu

przeczytalam mnóstwo książek i przegadałam tysiące godzin z różnymi ludźmi
nadal nie umiem powiedzieć, że stało się dobrze lub źle

stało się, co się stalo

na starość, na smutek, na jesień nie bedę wspominać jakie pyszne gotowalam pomidorówki i jak odrabiałam z dzieckiem lekcje, nie będę wspominać tego jak wybrałam rodzinę i jej dobro. Już wiem, ze nie.

Będe wspominać tamten spacer dookoła jeziora, rozmowę na torach kolejowych. Pewien poranek listopadowy i widok z tarasu jego domu.
Tak już mam.
Będę pamiętać wszystko, czego nie dostałam. To, co złe z czasem się zapomni. Rozdrobni. Przestanie mieć znaczenie. Zostanie nieuchwytny i nieodwracalny żal.

jestem jed…
za późno chyba stracilam naiwność
może gdyby wcześniej uratowałabym sobie trochę złudzeń

no ale

żyję i mam się dobrze