Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

**

"Pośród doskonałego porządku dzisiejszego poranka czuję się nieprzyzwoicie samotna z tym moim pytaniem: Po co żyłam?"
Agnieszka Osiecka ‘Zabiłam ptaka w locie’ 


   nie wiem, być może chciałabym chwilami być kimś innym, ale zagnieżdżona już mocno w sobie samej, wiem, bycie kimś innym może być podobnie trudne jak bycie mną. Podejrzewam też, że wszyscy mamy podobny bieg z przeszkodami, różni nas tylko podejście do tego, co nas spotyka. Moje ostatnio jest bardzo zen, a co za tym idzie, jestem blisko ziemi. Im mocniej stąpam w rzeczywistości, tym lepiej sobie z nią radzę. Nie rozprasza mnie już nic, nie daję energii temu, co ją dostawało przez ostanie lata i szczerze mówiąc- zrobiło się pusto i ascetycznie w mojej głowie.   skupiam się na TUiTERAZach, zatem mam uwagę skoncentrowaną i nie zajmuję sie didaskaliami do mojego życia, bo uważam, że na pewne rzeczy nie mam wpływu. W zasadzie uważam, że na nic nie mam, ale o osobny, nieco nihilistyczny temat. Kiedy pracuję to pracuję, kie…
obejrzałam w końcu (20 lat czekał na mnie ten film:P) - Co się wydarzyło w Madison County... No.. muszę przyznać, że nieczęsto zdarza mi się płakać aż do wymiotów. Chociaż M. Streep nieco mnie rozczarowała, Clint za to nie zawiódł.  problem z tym filmem mam taki, że jestem i Robertem i Franceską, a to nieco męczące. Znaczy byłam. Są sytuacje, które nie mają opcji dobrego zakończenia, chociaż przecież mogłyby mieć, prawda? W końcu ludzie się rozstają, tworzą nowe związki, rodza dzieci i żyją dalej.  Robert był pewien swoich uczuć, Franceskę przerosła rzeczywistość... Nie kibicowałam im, bo wiem już, kiedy na pewno się nie uda... 
Dziś jestem o niebo bardziej pogodzona z życiem i soba, niż parę miesięcy temu. Dziś jestem wolna i w miarę pełni sił psychicznych. Co było, to było, co mnie skopało, to skopało, ale, jak powiedział Wallace - Każdy człowiek umiera, nie każdy naprawdę żyje. Żyłam.  Przeżyłam upokorzenia, narodziny córki człowieka, którego kochałam, poniżenia, zdrady, łzy. D…

inaczej

mam fazę  dyniową, zaczyna się w październiku i kończy w grudniu
Dziś piekę najlepsze dyniowe ciastka - TU SĄ (Jadlonomia ma zawsze genialne przepisy). Rano zjadłam dyniowy jogurt, a na obiad pieczona dynia z sosem musztardowym. Jutro placki dyniowe. I tak mogę non stop. Rodzina niebawem się wyprowadzi ;)
poza tym postanowiłam, że musi być inaczej doszłam do ściany i jedynym moim pomysłem było spojrzeć na wszystko raz jeszcze bo jeśli patrzyłam pod złym kątem?
i trzeba czasem pozwolić sobie na inne spojrzenie, wykluczyć możliwość, że ma się rację i otworzyć na inne wybory, rzeczywistości, pomysly Myśleć inaczej, porzucając znajomą strefę komfortu i wtedy okazuje się, że obraz, który widzimy zawsze jest niepełny, światło załamuje się i odbija, nie widzimy wszystkiego
zawsze fragment ...
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć – nie liczy się.— Albert Einstein
nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam tak nisko przyszorowałam o dno i to z impetem. Ze wszystkich stron dostałam w łeb i z żadnej wsparcia. Bywa. Jest źle i nie pamiętam, żeby kiedyś było aż tak. Możemy lekko powiedzieć - dasz radę. Ale teraz nie mam pewności, czy ją dam.
Słyszę z każdej strony same przykre rzeczy na swój temat, nie napiszę jak jestem traktowana w pracy, bo co to kogo obchodzi, prawda? No i każdy ma swoje problemy, więc bez histerii. Zazwyczaj udawało mi się złapać do tego dystans, teraz nie. A że bez kasy, że nie starcza, ani pieniędzy, ani czasu. Ani.
Nie pamiętam kiedy usłyszałam coś dobrego na swój temat, serię z automatu dostaję nieustannie listę swoich wad i zaniedbań- że nie tak, że nie dopisana cyfra, że jeszcze nie zrobione?, że przytyłam, że włosy beznadziejne, że co to za kurs niemieckiego, lepszy byłby biznesowy, że to i tamto, że jestem nikim ...
u…