Przejdź do głównej zawartości

ten tego

...
weekend przepadł w odmętach dziejów i wygląda na to, że do kolejnego jeszcze cały tydzień !

w sobotę, kompletnym przypadkiem trafiłyśmy z Lu na pokaz szkoły rolkarskiej, a że nikt nie chciał skorzystać  z dobrodziejstwa godzinnych (i darmowych:P) ćwiczeń z trenerem, to Młoda skorzystała solo

w pierwszych zadaniach instruktor stwierdził, że ma do czynienia z talentem. W kolejnych, że po roku Młoda mogłaby jeździć wyczynowo. Idea jazdy wyczynowej i obitego pyska oraz reszty ciała córczynego nie podziałała na mnie najlepiej. Ale na jutrzejszą lekcję na Cytadeli idziemy, skuszone kolejnymi zajęciami indywidualnymi (bo Łucja jako jedyna została zapisana do grupy zaawansowanej). Niech sobie dziecko poszaleje :)
 Ja ,zamiast szaleństw, mam jutro zebranie w szkole oraz konieczność opłacenia wszystkich niezbędnych komitetów i ubezpieczeń, co z pewnością nie wprawi mnie w najlepszy nastrój.

 Z rzeczy nieco bardziej osobistych- jest plan zapuscić kudły ;) Wiadomo, łatwo nie bedzie, bo te wijące sie gniazdeczka, te falujące loczki, cały ten burdel, który zapewni mi look wielkogłowej czarownicy... No nie wiem. Jednak czuję desperacką potrzebę posiąścia owłosienia na łbie :) Tyle już lat noszę się po męsku, że chyba czas na zmianę. 
O następnej wizycie u fryzjera, na pewno poinformuję :P

A teraz wracam do prac.

Komentarze

Julia K pisze…
Prędzej uwierzę w to, że Łucja jeszcze w tym roku Światowym Miszczem Rolkarstwa zostanie, niż że na Twej głowie zagoszczą długie loki ;)))
J. pisze…
Julka !! :P
Julia K pisze…
Ale będę kibicować :) każdemu milimetrowi!
J. pisze…
Dziękuję :*:*
Brombie pisze…
Ja też nie wierzę....
Anonimowy pisze…
o ludzie, jak bym mogla miec loczki, to ... o boze jak by bylo pieknie!!!

rolkowe mistrzostwo twojej corko jest przesadzone. widac juz na zdjeciu!!!

lylowa

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …