Przejdź do głównej zawartości

środa, czyli- gdzie jest mój proteinowy batonik ??

kupiłam
naprawdę
i nie ma :P
ni du du, przeszukałam całą chatę, musi być, został w sklepie
żal :P

oraz- co robi kobieta skopana po raz kolejny mentalnie, która dostaje wsparcie telefoniczne od swej najlepszej przyjaciółki oraz napomnienie- ale tej czarnej sukienki z Zary nie kupuj !
ha?

idzie zrobić sobie hybrydę i brwi, po czym wchodzi na stronę Zary ... :P:P
i przypomina sobie, że te dwie stówy w portfelu to na gina są, a nie na czarną kiecę :P
Życie.

oraz znalazłam dziś Młodej nowe miejsce do koniowania, miejsce jest ąę i jutro jazda próbna, zapraszamy, witamy, dojazd ogarnięty, minut od chaty 15, tylko...
czemu jest to najdroższa akademia jazdy w P? wiem, że polecaja ją ci, co się znają, ale jednak z każdą wydaną setką (prosimy o płatność z góry) "żal, żal, serce płacze, już jej nigdy nie zobaczę" :P
Co za tym idzie- potrzebny drugi etat. I jeszcze pomoc domowa, bo mnie się już skończyły pomysły na obiad, a nie skończyły mi się książki do przeczytania :)

no to jeszcze sory boys i do garów


Komentarze

Julia K pisze…
Makaronik, robi się najszybciej, jakieś 8 minut :P
I na książki czas jest
J. pisze…
:P no mówilam to tym Niewdzięcznikom, a oni, ze już nie mogą patrzeć na makaronik ! Podli ;D
Julia K pisze…
Przegłodzić!
Poproszą o makaronik ;)
J. pisze…
już robię tabliczkę

PIERDOLĘ, dzis nie ma obiadku :):):)
broszki pisze…
Najpiękniejszy polski Love Song ever.
I bardzo ciekawy efekt zestawienia go z notką o życiu - nie ma skąd brać kasy na wszystko i nie ma pomysłu na obiad.
Cud się nie zdarza, zdarza się codzienność - napisał ktoś kiedyś ;-)
J. pisze…
Broszki- to klasyczne polączenie sacrum i profanum :)))

cmoook :*
Anonimowy pisze…
mnie sie pomysly na obiad nigdy nie zaczely to i nie ma co sie konczyc...

jak fajnie, ze otworzylas twoj blog!!!
lylowa

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …