Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

jutro jest

mial być post wakacyjny
beztrosko poszurany górami i czeskim piwem

może jutro

***
Ale jest myśl, która przypomina kotwicę i pozwala nieniepokoićsię dziurawą pamięcią – mieliśmy szansę na bliskość i ją wykorzystaliśmy. Tam, wtedy, było nasze tuteraz. Część z nich – tuterazów – łaskotała, część przewiercała środek.
I za tym drepcze wniosek – to, co teraz tobą napierdala o ścianę, mebluje twój świat. Te ciosy łamane na teciosiki, łaskoczące i wiercące, były wówczas wstępem do wspomnień, którymi dziś potatuowana jest moja pamięć. A stamtąd już niedaleko. Blisko w sensie.

użyj wyobraźni



prawda ?

rzeczy mają się nieco inaczej widziane z perspektywy

są wtedy umocowane w przeszłości nieodwracalnie

i miałeś być na chwilę, a stałeś się czterema latami życia

i mialam nie kłamać, a skłamałam

miałam nie oszukiwać, a oszukałam

miałam być szczęśliwa i byłam

bilans się zawsze kompensuje po wielu zakrętach, acz nie zawsze zeruje :P mam umeblowany świat w stylu rokokowym, nic do siebie nie pasuje i jest l…

Gdyby jutra nie było

Kochana Słodko-Winna, strasznie chciałabym przeczytać tę książkę, ale naprawdę nie wiem, czy dałabym radę
czy jeńcy wojenni lubią czytac o wojnie?

nie wiem, ale wiem, że żyłam kiedyś i mocno chciałam wierzyć, że jutra nie będzie
a było

tak jak chciałam wierzyć, że wszyscy dokoła nie mają racji
a mieli

i jeszcze chciałam, tak bardzo, najbardziej- żeby się udało
ale zabrakło mi odwagi
i w ten sposób to, co miało być światłem mojego świata, stało się garstką popiołu o bardzo gorzkim posmaku

ja ciągle słyszę, że to było głupie i złe, i że ten się troszczy, tamta martwi
że to nic, ze  oj tam, że ...

a przecież chodziło o Miłość
chodzilo o życie, o takie jakim mogło się, ale nie stało się
mogłam rozpieprzyć świat, ale tego nie zrobiłam
z jednej strony- gratulacje, co za odpowiedzialność, jednak w tym calym skurwieniu, jednak jakiś rozsądek, wygrała troska o dziecko

z drugiej strony - do końca życia żal, rosnący, kłujący nocami żal, niewypowiedziane, zamknięte bóle

że nie było szansy tam, gd…
Przepraszamy, wybrane życie jest w tym momencie nieosiągalne. Prosimy spróbować później.— Zygmunt Miłoszewski - Domofon
chciałam Wam podziękować za słowa pod poprzednim wpisem
Tobie - Broszki, Aśku, Magdo, Kaśko :)

Macie rację.T. dogadał się JAKOŚ w pracy i ustalił nowe otwarcie, myślę, że lepsze

ja okrzepłam i zrozumiałam, że nazywałam miłością szaleństwo i, że nie poradzę sobie z tym sama. W przyszłym tygodniu idę na konsultację z terapeutką. Nie mówiłam nikomu. ale jak powiedzieć to ... To wszystko. To, czego nazwać nie umiem, a czym pokaleczyłam się jak kawałkami szkła

mam nadzieję osiągnąć w zyciu mądrośc, bo z miłością mi nie wyszło :)
czasem myślę, że nie ma dla mnie odbicia w tym lustrze, a czasem, że pieprzyć lustro

jestem sobie i sobie samej jestem
zawsze to jakiś punkt wyjścia :)
"(…) bardzo łatwo jest stracić wszystko, co uważało się za dane na zawsze." Cassandra Clare ‘Miasto kości’
półtora tygodnia temu siedzieliśmy we czwórkę i śmialiśmy się z historii, które opowiadała A. Dziś znów się spotkamy.  Dziś dwoje z nas już nie ma pracy. Nie mogę pogodzić się z tym, ze mój mąż rzucił pracę, tak po prostu. Miał dość. Ok. Szuka swojej drogi. Ok.  ale życie każe płacić dalej za wszystko  od dwóch dni wymiotuję ze stresu i nie śpię  nie pogodziłam się z odejściem M, choć próbowalam wierzyć, że świat bez niego bedzie lepszy i prostszy jakoś nie chce takim być
po dwóch nieprzespanych nocach wyglądam i czuję się jak zombie najpierw straciłam miłość, potem poczucie bezpieczeństwa
nie wiem czy umiem sobie z tym poradzić