Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

wakacje

Wakacje mojego dziecka to generalnie raj na ziemi z minusem w postaci babci, która jest ... trudna. Taki ciąg... Jestem trudna bo mam trudna matkę :P Takie wyjaśnienie dla przyszłych pokoleń, dlaczego byłam jebnięta :P

Więc przywiozłam Łucja Zuzkę w sobotę, w celu zwiększenia szału i oslabienia wpływów babci:P








    Przy okazji wyznam, iż moje obawy wychowawcze co do dziecka słabną, jak jest ono daleko :P niemniej jednak rozważam opcję, ze jestem złą matką. Oraz mam wyrzuty sumienia, że ja tu, ono tam. I obie sie dobrze bawimy :P

..

Stan mojego umysłu bywa tak różny, jak różne są dni, które przychodzą, Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.— Roma Ligocka, Czułość i obojętność




zrozumiałam tez, że nie ma co za mocno rozkminiać życia, bo to tylko strata czasu. Miesiąc temu siedziałam przy ognisku z Agatą, Asią, Sylwią i Dorota. Mój telefon dzwonił często. Było po 22 kiedy usłyszałam to, co chciałam usłyszeć od niemal 3 lat...


Miałam plany. Mieliśmy ?


Cztery tygodnie później nie mam pojęcia jak i dlaczego. Bezmiar smutku. Bez tłumaczeń, bez darcia szat - zniknął.


Serce nie pękło. Poprzednią miłość odchorowywałam 8 lat, a może 10. Jak będzie teraz? Teraz jestem doroślejsza (lecz nie mądrzejsza), dojrzalsza (lecz nie bardziej odporna) i starsza. I czasem boję się, że nie starczy mi życia, żeby wykulać się tego. Tak do końca. Tak po prostu. Jasne, że życie toczy się dalej. Jego. Moje. Innych.


Jasne, że od teg…
Haruki Murakami ‘1Q84’
"Nikt nie wie, co będzie dalej. Nieznany teren. Brak mapy. Nie dowiemy się, co nas czeka za zakrętem, dopóki nie skręcimy."

skręcilam przede mną długa prosta przynajmniej tak to wygląda
Przeczytałam książkę, nie powaliła mnie tak, jak autora recenzji, ale ja prostaczek jestem

Obejrzałam film, znakomity i smakowity

znalazłam serial który mnie bawi i wzrusza                

odchaszczam działkę, sadzę, grabię, pielęgnuję

nowe życie
duszę gdzieś zgubiłam, więc nowe po całości.
myślę o tym, jaką przyjemnością było kiedyś dla mnie pisanie
przeglądanie się we własnych uczuciach, plątanie nadziei i smutku
myślę też, że straciłam tę radość. Że nie chce mi się mówić/ pisać/ myśleć.
Że tak jest
ja nie pytam, dlaczego

skończyły mi się pytania
i chęć kontaktu ze sobą też

czasami
nie wracam

.

"Nie możesz przygotować się na wszystko. co przyniesie ci życie (..). I nie da się uniknąć niebezpieczeństwa. Ono tam jest. Świat to po prostu niebezpieczne miejsce, a jeśli usiądziesz i załamiesz ręce, przegapisz całą przygodę."
Jeannette Walls ‘Nieokiełznane’
no i tyle, prawda? nie da sie uniknąć ani niebezpieczeństw, ani smutków nie da się uniknąć pytań- dlaczego? to prywatny blog, na który pies z kulawą noga, więc mogę chwilę pogdybać ... ... dlaczego ktoś, kto przez wiele miesięcy jest blisko, jest na wyciągnięcie ręki, codziennie i conocnie dzwoni po kilkanśacie razy, kto stawia na stole obiad ze słowami- ugotowałem specjalnie dla ciebie... Dlaczego ten ktoś pewnego dnia każe po prostu spierdalać, a w dniu, w którym mieliśmy się spotkać- wyjeżdża. Znika bez słowa.
Ale takie własnie jest życie. Nigdy nie wiemy, kogo nam odbierze, a kogo podaruje jak prezent. Nauczyłam się brać i tracić ze spokojem. Zbyt wiele razy zostałam zraniona, by kolejne rany traktowac serio. To …

koniec końców

miałam urlop, krótki bo tygodniowy, ale zawsze to odpoczynek, z urlopu kilka migawek, z moim dzieckiem, które uwielbiam, moich zdjęć nie ma, bo przeszła mi juz nieco miłość własna i oglądać siebie na fotach nie lubię. Tu mi powieczka opada, tam ząbek wystaje... Zdecydowanie lepiej oglądać Luśkę, która nie dość że jest fotogeniczna, to jeszcze nieustannie się naciesza. Doprawdy z takiego marudnego i wkurzającego dzieciąteczka wyrasta taka pogodna i mądra dziewczyna. Życie jest pełne niespodzianek :)








więc Młoda wakacjuje nad morzem, a matka wróciła zapierniczać do P. Dziś ostatni, taki trochę nielegalny dzień urlopu, który zamierzam wykorzystać znakomicie. Czyli wyjść w tę ulewę na pocztę, potem kupić warzywa i owoce, a następnie zalec z kawą i gazetką w Starbuniu :P O ile wyjdę... Bo jak nie to machnę ze 3 odcinki moich ukochanych "Dziewczyn", zalegnę z kryminałem od rodziców, który dostałam na wczorajsze 5 h w pociągu i oczywiście potrenuję, a po południu pojedziemy z T na …