Przejdź do głównej zawartości

drugi czerwca

kochany pamiętniczku
czas popyla, a ja nie nadążam

znaczy nadążam z popełnianiem błędów oraz wypaczeń, ale poza tym to słabo
mimo, że się dzieje
się

 z ciotko Brommbo szlismy po lesie wzdłuż torów, zacna to była wyprawa i miła

                                              psa sąsiadów śmy przysposobili na chwilę

pięc godzin chodzenia po zoo a najlepsza fota mogłaby mieć tytul - opierdalam chmurkę :P

w piątek wybrałyśmy sie z Brommbą na koncert Raz Dwa Trzy. Znakomity!


a to z dziś, Łucja (po lewej w gustownym obuwiu :P) pokonuje po raz kolejny Krzysia po czym stwierdza, że w przyszlym roku na szermierkę już nie. Bo ma być w AZS. To nie ... Reakcja matki - bezcenne milczenie. chwilowo. Zanim opatrzość nie zesle stosownej odpowiedzi.


poza tym
mam mnóstwo historii do opowiedzenia
ale 

Jest taka piosenka J. Kaczmarskiego  "Niech"
kończy się słowami - "I pamiętaj- bo dana ci pamięć/ nie kłam sobie, a nikt ci nie skłamie"
odkryłam, że to kluczowe :)
nie kłam sobie

Jest mi w zyciu tak, jak ma być.
Mam nadzieję, że Wam też :))





Komentarze

fischerwoman pisze…
Krótko i na temat, namalowane zdjęciami :)

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …