Przejdź do głównej zawartości

raz dwa trzy

czas pędzi ;)

nim się obejrzałam jest znów niedziela
znów pieczemy ciastka, znów wizja upiornie wariackiego tygodnia, znów ...





“ - Przyszedł pan po poradę czy nadzieję?
- A jaką ma pan do mnie poradę?
- Żeby pan nie miał nadziei. ”

— Carte Blanche

:))

a nową pasją Lu jest hula hop :) 
" jeszcze nie umiem, ale jak będę dużo trenować, to w końcu się nauczę :) "

hulanki :)


i znów od początku :)

Komentarze

Brombie pisze…
Pędzi, pędzi i niestety w znanym kierunku :)
Brombie pisze…
Pędzi, pędzi i niestety w znanym kierunku :)
Emma Ernst pisze…
,,Porzućcie wszelką nadzieję" - to wyzwala od wielu problemów. :) Brak nadziei nie jest taki zły...
J. pisze…
Brom- w znanym, ale to nadal bieg z nieznanymi przeszkodami :*

Emmo- brak nadziei jest cudowny. wyzwalający :)
fischerwoman pisze…
Pędzi w kierunku wiosny :) Taki pęd, to ja akurat lubię :)
J. pisze…
co za optymizm, 2 lutego o wiośnie myśleć :))
fischerwoman pisze…
Mango, a czyż za oknem zima, hę?
J. pisze…
ach dziś rano skrobałam szybkę:))

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …