Przejdź do głównej zawartości

Po czwarte, nauczyłem się,  że niektórzy ludzie są na zawsze, a niektórzy tylko sporadycznie i że nie mam żadnego wpływu na to, kto będzie na zawsze, a kto od czasu do czasu.
— Ignacy Karpowicz


jestem zmęczona
najbardziej sobą

to zabawne jak mocno człowiek może zmęczyć się swoją własną walecznością i siłą
zabłądzic na prostej drodze i potknąć się na równej nawierzchni

zmęczona jestem
tym, że mi ludzie umierają, powietrze przesyca się bólem i smutkiem
a to, co było miłością jest tylko obłoczkiem dymu, który dusi.

Jutro ma być lepsze.
Tyle, ze nie mamy pewności, czy w ogóle będzie.

Komentarze

Emma Ernst pisze…
Oj, sobą to się naprawdę można zmęczyć. Tak do dna.

Jutro musi być lepsze. Zawsze po złym jest dobre :)
Ludzie na zawsze? Są tacy?
Ciężar gatunkowy doskonałości jest naprawdę ciężki :):)
fischerwoman pisze…
Przytulam Cie Mała :*
synafia pisze…
Eee, nie ma ludzi na zawsze chyba... Siebie się ma na zawsze i dlatego sobą się człowiek męczy najbardziej. Ja się też sobą męczę.

Ale Ty fajna jesteś :) Wyobraź sobie, jak się muszą sobą męczyć tacy, co wcale nie są fajni!

Ścisk, ścisk.
broszki pisze…
Łojezu, jaka ja bywam sobą zmęczona! Najbardziej wtedy, kiedy skupiam się głównie na spełnianiu oczekiwań innych.. "Robię to co zechcę, nie zrobię czego nie chcę" - oto recepta na wolność i lekkość ;-) Tak często niemożliwa do zrealizowania.
J. pisze…
Emmo- chyba w moim przypadku- nie zawsze;)

Magdo, Synafio- tak są ludzie na zawsze, głęboko w to wierzę i doświadczam. Mój mąż na przykład jest typowym człowiekiem "na zawsze" ...
Fiszer- całuje :*

Broszki- eeeeee... eeeee..ja czegos chcę ??:))

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …