Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

i o tym, że czasem boli mnie głowa

dziś na przykład :P
niedziela to taki dzień, w którym kumulacja wszystkiego wgniata mnie w fotel nawet wywiad z Ewą Błaszczyk w nowych WO Extra jakoś mnie nie porwał, bo myśli uciekają do tego, co nieogarnięte Młodej zmienil się plan, od jutra, codziennie na przynajmniej 10.50, a w poniedzialek na 12 ... I kończy o 16.10. I tu zonk, bo o 16 powinna być już w stadninie... Tak byla do tej pory, od 3,5 roku. A teraz już nie będzie :( Dramat i smutek dla Lu. Próbowałam porozmawiać z wychowawczynią, ale nie od dziś wiem, że to tępa dzida jest. Ubolewam. Argument na niezwolnienie Łucji z ostatniej lekcji byl następujący- Bo inne dzieci pomyślą że szkoła jest nieważna...  Mam nadzieję, że znajdę wyjście z tej patowej sytuacji, bo nie pierwszy już raz placówka oświatowa utrudnia dziecku rozwijanie pasji. Cóz, dla mnie pasja ważniejsza niż bezsensowna lekcja do 16.10 i to ostatnia lekcja po wf... Zanim sie zbiora i ogarną to bedzie po lekcji....  Z drugiej strony szermierka, co do której Mlod…

"bez opamiętania" czyli jak książka rozjechała mnie na miazgę ;)

mam postanowienie - czytać więcej dobrych książek
idzie mi nie najgorzej, bo właśnie skończyłam czytać trzecią w tym roku pozycję

"Bez opamiętania" Leny Andersson została okrzyknięta najlepszą szwedzką powieścią 2013 roku. Zdecydowanie nie bez powodu. :) JEZU! jak mnie ta książka rozbiła i wkurwiła. Do czerwoności :)) A wszystko przez to, że to książka o mnie. To najlepiej napisana książka o niechcianej miłości, jaką w życiu czytałam. Najlepszy styl świata :P Masakrujaco oszczędny. Przez to kompletnie nokautujący. To, co Andersson pisze jest kwintesencją tego, co przeżyłam. Jest absolutnie wkurzające i wyzwalające ;) Więc może kilka próbek stylu pani Andersson? "Brała pod uwagę wszelkie możliwości, z wyjątkiem tej właśnie, że żadne prawa jej nie przysługują."
"Pytanie to uświadomiło Ester, że Hugo w najmniejszym stopniu nie liczy się z jej obecnością w swoimi życiu. Ze znajduje się ona w strasznej od niego odległości" (o... brrr.... pamietam ten moment z…

o tym, że życie toczy mnie dalej ;)

i nie tylko mnie
jeśli chodzi o temat Marcina, to nie ma tak łatwo, ale powiedzmy, że chwilowo absorbują mnie inne tematy
bo rozpoczęłam naukę niemieckiego po wielu latach wracam do tego, jakże pięknego języka... Zajęcia mam w piątki od 18 do 21.30. To jest termin morderczy, ale zważywszy na życie rodzinne i obowiązki pani i matki domu, jedyny mi dostępny  ( sobota 7.30 NIE wchodziła w grę:P). Grupa jest urocza i składa się z kilku osób, ale przede wszystkim z Violi, ambitnej nad miarę dwudziestolatki która, jak mi się zdaje na pierwszy rzut oka (który może się mylic, ale może niekoniecznie:P) jest ofiarą współczesnego systemu edukacji zorientowaną na cel. :) Znaczy to mnie więcej tyle, że do wykonywania zadań nie potrzebuje ich zrozumienia ;) Prowadząca mówi - proszę znaleźć Partizip II w poniższych zdaniach, a dziewczę zaznacza z automatu wszystko co ma literki "ge". Pytam laskę, czy rozumie, co jest w tekście. Odpowiada - a muszę? Niemniej jednak prowadząca jest przeuroc…
Nie jesteś sama. Jest świat. I poszuka ciebie, choćbyś ty go nie szukała. I pokaże ci, że twój los także jest zupełnie inny niż to, co ty sobie wyobrażasz.  Zofia Chądzyńska "Statki, które mijają się nocą"

Problem z poddaniem się polega na tym, że nigdy się nie dowiesz. Nigdy się nie dowiesz, czy mogło się udać, czy nie. S.Kinsella
i kiedy już poukładałam, kiedy w końcu usiadłam pierwszy raz od lat spokojna, z gruba książką do gramatyki niemieckiej, kotem na kolanach, ołówkiem w ręku wtedy tamto upomniało się o siebie, bo nie jest łatwo odejść od trudnego mężczyzny. Zwłaszcza, jeśli się go kocha. Zawirowało mi w głowie od brzmienia jego głosu, od oczu, w których tak długo chciałam widzieć wszystko. Więc kiedy usłyszałam - rzuć wszystko i na przekór światu chodź ze mną, mogłam odpowiedzieć tylko - nie. Nigdy, przenigdy, nie zapomnę tego, co napisała mi Magda w komentarzach. Nie zapomnę też bólu i tęsknoty. Nie. Nie zapomnę niczego. 
 więc zapomnij mnie, warknął
Ale tego też …

środa po niedzieli ;)

wrócilam zdygana z pracy, serio serio zdygana, bo poziom stresu i absurdu osiąga stany, w których zaiste można sie juz powoli oderwać od rzeczywistosci i przejść w alternatywne światy. To raz, a dwa, że godzinę przed wyjściem T przywiózł mi Lu do biura, ze słowami, zostawiam Ci w aucie zmiotkę, jedź 5 na godzinę, bo masakra. Sypie albowiem białym gównem.  Zamarłam. A on pojechał w długą. Więc o 16.15 spakowałam mlode na tył, Patrycję z pokoju obok na przód, obmiotłam, oskrobałam i 14 na godzinę :P zawiozłam Patrycję na autobus a Młode do domu. Było nielekko :)
kiedy juz ogarnęłam, nakarmiłam, potrenowałam, sięgnęłam po "Czarne mleko" Safak, I tak oto przemówiła do mnie
"przestań gonić fale. Pozwól morzu przypłynąć do ciebie"
ożesz w mordę, se myślę, jest to dokładnie to, co uczyniłam. dokładnie. Tylko nie ogarnęłam tego werbalnie. Gdyż w pisaniu rozwlekła jestem jak diabli.
A zatem. Całe 3 lata czekałam aż coś przeskoczy i ALLELUJA! Przeskoczyło. Zatrybiłam w końc…

niedziela

po spacerze
...









Z a c z n i j. Tak się czyści zatrutą rzekę. Jeśli się boisz niepowodzenia, zacznij mimo to, a jeśli nie można inaczej, to ponieś klęskę, pozbieraj się i zacznij od nowa. Jeśli znów się nie uda, to co z tego? Zacznij jeszcze raz. To nie porażka powstrzymuje- to niechęć do zaczynania od początku powoduje stagnację. Co z tego, że się boisz? Jeśli się obawiasz, że coś wyskoczy i cię ugryzie, to niech się to wreszcie stanie. Niech twój strach wyjrzy z ciemności i cię ukąsi, żebyś miała to już za sobą i mogła się posuwać dalej. Przezwyciężysz to. Strach minie. Lepiej, żebyś wyszła mu naprzeciw, poczuła go i pokonała, zamiast mieć w nim wieczną wymówkę do czyszczenia rzeki
— Biegnąca z wilkami Estes Pinkola Clarissa
mogłabym powiedzieć - amen
ale dość gadania
zaczęłam Zaczęłam  na początku grudnia 2014 i postanowiłam w końcu być dla siebie dobra
codziennie, powoli cos pożytecznego książki, tylko dobre, gazety- dla rozrywki, ale i dla rozwoju, dla poznania tego, czego nie znałam krótkie pod…

historia

Jest miłość mądra, która dokonuje rozsądnego wyboru. Na podstawie takiego uczucia powinno się dobierać współmałżonka. Istnieje też inna miłość, która nie ma nic wspólnego z mądrością, przypomina raczej opętanie. I właśnie ją, tę drugą, wszyscy tak naprawdę cenią. Nikt nie chce, żeby go w życiu ominęła.

A. Munro




widzicie...

mnie naprawdę nie było potrzebne to wszystko, co wydarzyło się przez ostatnie trzy lata. To znaczy, skoro sie stało, widocznie potrzebne było, ale nie do końca moglam decydować o biegu tej historii. Najpierw niemądrze się zakochałam, a potem, zamiast, jak zwykle się ewakuować, zdecydowalam się na krok nad przepaścią. Długo wierzyłam, że dam radę, że uratuję miłość, której nikt nie dawał szans. To było szalone, piękne, nieodpowiedzialne, trudne, bolesne. Byc może, gdybym pokochała innego mężczyznę, gdybym skręciła w inną ścieżkę, gdybym uciekła, gdybym ... Byc może.

Ale wiemy już że nie. Obiecałam sobie nie pisać bólu.

Niemniej jednak faktem jest, że tej miłości nikt nie…