Przejdź do głównej zawartości
Nie będzie nigdy wyjściowych drzwi. Jesteś we wnętrzu,
a twierdza obejmuje wszelki punkt wszechświata
i ni awersu, ni rewersu nie posiada,
ni zewnętrznego muru, ni tajnego centrum.
Nie oczekuj, że niezłomność twej marszruty,
co uporczywie się rozwidla,
mieć będzie kres. Z żelaza twój los ukuty
jak i twój sędzia. Nie sądź, że będzie nacierał
byk, co jest człowiekiem i którego zadziwiająca
forma mnoga karmi przerażeniem gąszcze
z nie kończącego się utkane kamienia.
Nie istnieje. Niczego się nie spodziewaj,
nawet w czerni zmroku najdzikszego zwierza.
Jorge Juis Borges, Labirynt (w przekładzie Edwarda Stachury)

no trochę dziś słabiej, ale przez te sny
sny sny sny
poza tym - jesień
błyszczę w jesiennym słońcu, rozdaję usmiechy  na prawo i lewo
trzymam fason
jak zawsze

Komentarze

synafia pisze…
To widzisz, dzielna jesteś, że trzymasz :) To już świadczy o Twojej sile!

Ja nie trzymam. Rozlazłam się jak stare gacie, o.

Ale ściskam i tak :)
Brombie pisze…
Sny, mówisz? My z Mają też mamy dziwne w ostatnich dniach. Taki czas. Przejdzie.
słodko-winna pisze…
A fason na siłę?
J. pisze…
Słodko- winna - odkryłam juz dawno, że ja w środku i ja na zewnątrz to dwie rózne JA. W środku- jestem jak na blogu, bez ściemy, z wewnętrznymi pęknięciami i tesknotą.
Z zewnątrz nie widać nawet rysy, ani zadrapania. Się smieję, zartuję, gadam. Nie wiem czy na siłę, tak mam wdrukowane.
"Wiem jak ułożyć rysy twarzy
by smutku nikt nie zauwazył"
(Szymborska)


Brom- zawsze przechodzi :*

Synafio- jestem bardzo silna. Całuję mocno kochana i maila tworzę:*:*
fischerwoman pisze…
Ty zawsze trzymasz fason, a to ciężko prawda? A skąd u Ciebie to słońce??? u mnie ciemno i ponuro, rozpaliłam aż w kominku, wszak 14 st. za oknem, to i w domu chłód, brrr. Przysyłaj słonce!
słodko-winna pisze…
Dżej, to strasznie ciężko ciągle trzymać fason. Daj sobie odrobinę wolności od niego. Ściskam:*

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …