Przejdź do głównej zawartości
oczywiscie, jesli ktoś obstawia, że nic nie robię, bo jest upał, to obstawia w zasadzie słusznie ;)
z tym wyjatkiem, że puchnę
nóżęta mam jak parówy po całym dniu siedzenia w rozgrzanym biurze
ale co?
życie, panie ;)


pomalowaliśmy pół chaty w weekend, a w piątek jedziemy nad morze do Luśki,
puściłam znów 1/3 pensji na książki, bo te oferty Znaku to są takie, że NIE MOGĘ im sie oprzeć, no nie daje rady, opieram się Answearowi, Zalando, butom w Clarksie (tylko dlatego, że w całej Europie nie ma białych w rozmiarze moim, wiem, sprawdziłam :P znaczy są, ale za takie pieniadze, że dziękuję postoję). Opieram się wielu pokusom, uległam tylko malutkiej dżinsowej spódniczce w Promodzie i oszałamiającym rurkom w Massimo Dutti, ale to się nie liczy, bo przeceny były i każdy byłby uległ :))

No i jeśli chodzi o opieranie, to powinnam wspomnieć jeszcze inne historie, ale wybaczcie- nie wspomnę. Bo nie umiałabym sklecic dwóch zdań z sensem, a bez sensu to jakoś tak ...

Zastanawiacie się czasem nad miłością? Nad tym jak bardzo jest naszym wyborem i świadomą decyzją, kiedy opadnie już hormonalna burza i te wszystkie motyle odlecą ? Kiedy zostaje czyste, nieupiększone życie? ha? Kiedy początek jest prehistorią, a dzień obecny orką na ugorze?

A jeśli miłość się zdarza? Naprawdę zdarza, to co wtedy z nią zrobić ?
ha :))

Dobrze kochane robaczki, śpieszę donieść, że żyję nadal praworządnie, nie zabieram dzieciom ojców (choć ten zarzut uderzył mnie swego czasu z impetem) i nie pozostawiam mężów pojętych w majestacie. Bawcie się dobrze ! :)







***


Kazali nam wierzyć, że miłość, ta prawdziwa, zjawia się tylko jeden raz w życiu i do tego zazwyczaj przed trzydziestym rokiem życia. Nie powiedziano nam, że miłość nie jest sterowana i nie przychodzi w ściśle określonym czasie. Kazali nam wierzyć, że każdy z nas jest połówką pomarańczy, że życie ma sens tylko wtedy, gdy znajdziemy tę drugą połowę. Nie powiedziano nam, że rodzimy się w całości, że nikt w naszym życiu nie zasługuje na to, by nieść na swoich barkach odpowiedzialność za dopełnienie naszych braków: rozwijamy się w sobie. Jeśli jesteśmy w dobrym towarzystwie, to jest to po prostu przyjemniejsze. Kazali nam uwierzyć w formułę 'dwa w jednym': dwoje ludzi, którzy myślą tak samo, zachowują się tak samo, że jedynie tak to działa. Nie powiedziano nam, że to ma swoją nazwę: anulowanie siebie; że jedynie osoby o własnej osobowości mogą budować zdrowe związki. Kazali nam wierzyć, że małżeństwo jest koniecznością i że pragnienia 'nie o czasie' muszą być stłumione. Wmówili nam, że piękni i szczupli są bardziej kochani, że ci, którzy uprawiają mało seksu są zacofani, a ci, którzy uprawiają go zbyt wiele nie są wiarygodni. Kazali nam wierzyć, że istnieje tylko jeden przepis na szczęście, taki sam dla wszystkich, i ci, którzy starają się go ominąć, skazani są na marginalizację. Nie powiedziano nam, że ten przepis nie działa, frustruje ludzi, alienuje ich i że istnieją inne alternatywy. Ach, nie powiedzieli nam nawet tego, że nikt nigdy nam tego nie wyjaśni. Każdy z nas odkryje to na własną rękę.

— John Lennon

Komentarze

broszki pisze…
Nie wiem co wtedy.. Pewnie napisalabym, ze isc za miloscia, gdyby w glowie nie tlukly sie slowa Bukartyka "lecz nim sie rzucisz na glowe sprawdz czy w tym basenie jest na takie skoki wody dosc".
broszki pisze…
Po namysle juz wiem co zrobic! Isc jednak w te butki clarksa. Ja se tej wiosny nie odmowilam, a jak!!!
J. pisze…
no to może pójdę dziś i się im jeszcze raz przyjrzę
może WCALE NIE SĄ tak wygodne, jak się objawiły ...

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …