Przejdź do głównej zawartości

no to kończy się czerwiec

Dzieciąteczko otrzymało promocję do klasy drugiej, świadectwo z pogardą wyladowało w szufladzie z głośnym UFFF
jestę złą matką
gdyż umacniam w Dzieciąteczku niechęć do instytucji edukacyjnych oraz głęboką pogardę dla szkolnych dzialań pedagogicznych, które niczemu nie służą. No może tylko dobremu samopoczuciu ciała pedagogicznego, które coraz bardziej przypomina dryfującą donikąd amebę. W każdym razie nie ma kultu świadectwa, ani też wielkiego- och. Jest ulga, że przez dwa miesiące nie będzie indoktrynacji połączonej z dziwnymi zasadami i brakiem poszanowania dla potrzeb. 
Dziękuję :P
(gdyż nie rozwinę tematu, napomknę, że mam tu niedaleko szkołę demokratyczną, która w sumie kusi, ale nie przekonuje jednak do końca)

uff również zrobiłam ja, ponieważ do 7 lipca mam urlop, który niejako wymusza sytuacja, ale bardzo mnie to cieszy
bo w pracy już nie jest ok
w pracy jest bardzo nie ok, w sensie komfortu psychicznego i szacunku dla (kurna jakoś ostatnio zrobilam się łasa na szacunek:P)
wynegocjowałam- w związku z poszerzeniem spektrum obowiązków- podwyżkę, która w sumie mnie obraża więc strzeliłam focha i powiedziałam, że lepiej nie można mnie było zachęcić do szukania innej pracy. 200 zł netto nie jest dla mnie satysfakcjonujące. Ale wezmę, skoro walczyłam jak lwica ;)

poza tym, wkurzył był mnie wczoraj sąsiad z dolu, bo przylazł z wielkim ryjem oraz przekleństwami i zagroził T że zgłosi do administracji fakt prowadzenia przez mego męża zakładu stolarskiego w mieszkaniu. Cóż. Wiemy wszyscy, ze T żadnego zakładu nie prowadzi, a poszło o mnie ...
Bo ćwiczę codziennie, a że Chodakowska lubi poskakać ... Debil wali za każdym razem w sufit. Ja przepraszam, ale jestem u siebie, ćwiczęok. 19 i skakania jest może ok 1,5 minuty rozbite na 40 minut. Mam matę wyciszającą, grubą i skuteczną. Ale gościowi przeszkadza nawet to jak Luśka przebiegnie się po chacie w kapciach, juz wali w kaloryfery ... Więc proszę dziecko by chodziło w skarpetach. Obłęd. Boję się dziś ćwiczyć, bo nie wiem, co dziadkowi (jest między 60...a70...) strzeli do łba...

tak, powinnam napisać jeszcze coś.
że jest dobrze, że fantastycznie dogaduję się z dzieckiem, które jest takie fajne i inne niż ja
że lato
że słońce
wiecie
życie mimo wszystko nie jest przewidywalne
albo jest
na dwoje babka wróżyła

i tak bedzie, co ma być, z moim udziałem, lub bez

Komentarze

słodko-winna pisze…
Oj znam ja takowych sąsiadów, mojej sąsiadce dwa piętra niżej kapiąca woda z podanego kwiatka:)))
Ja też cieszę się na to wakacyjne odetchnięcie od ciał pedagogicznych wszelakich;)
Ściskam:*
J. pisze…
Słodka- bywają pewnie sensowne pedagogicznie ciała...ale akurat nie tu...:-(
A jak sobie z taka sąsiadka radzisz? Bo ja się troche przykuilam w sobie...
słodko-winna pisze…
Na początku byłam miła. Ale im bardziej byłam miła, tym bardziej ona była upierdliwa...
Oddałam sprawę w ręce syna. Ten ostatnio, gdy barabaniła domofonem, że jej kapie woda, to słuchał jej słuchał, aż wreszcie powiedział: jak pani kapie, to niech pani weźmie parasol!
Od tamtego razu mam spokój. Na razie;)
J. pisze…
genialne:-)
I jakie grzeczne;-)
Mój sąsiad to buc iprostak. Może nie miec parasola :-P
fischerwoman pisze…
A u nas było rodzinne zakończenie roku przedszkolnego - był mały prezent, pizza dla Młodzieży a dla nas makaron i lody i fakt, że nikt nigdzie się nie spieszył. Bartek zaczyna wakacje, nasz wspólny urlop dopiero za miesiąc, ale czekamy cierpliwie. A sąsiada przystopuj trochę, bo inaczej wejdzie Wam na głowę. I przytul do siebie te 200zł, zawsze to coś, pewnie gdybyś sie nie upomniała, to nikt obowiązków by Ci nie odebrał i do pensji sam z siebie nie dołożył :)
Wu pisze…
Podwyżka? Chyba kiedyś słyszałem to słowo... ;P :))
synafia pisze…
O masz, mój sąsiad z dołu mieszkam także u Was?

A w pracy - no kurcze, niedobrze :( Mam nadzieję, że się jednak wyprostuje.

Przytulam.

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …