Przejdź do głównej zawartości

poniedziałek



Bo kiedy człowiek nic nie może,to zawsze może się jeszcze oszukać.
Wiesław Myśliwski

Komentarze

synafia pisze…
O, Myśliwskim mię z rana! Nie wiem, co napisać przez to...
J. pisze…
nic nie pisz :)

i tak madrzej się nie da:P
J. pisze…
Abi- zależy, ja mam taką konstrukcję psychiczną, że najczęściej po to, żeby nie umrzeć z żalu.

Ale nie wiem. Interpretuję po swojemu :)
L.B. Abigail pisze…
Tylko po co umierać z żalu?...

No wiem..., czasem się nie da...
Ale to minie...
W moim przypadku "mijanie" trwało około 7, 8 lat... później z każdym rokiem było już lepiej...

Trzymaj się ciepło, przesyłam moc dobrych myśli...
J. pisze…
:)

już nie umieram i już nie będę
spodobała mi się tylko ta myśl :*
Ina Leff pisze…
Tak, czasami lepiej jest żyć w słodkim kłamstwie i karmić się złudzeniami, tylko.. ile tak się da?
ml pisze…
Może, tylko po co?
Anonimowy pisze…
jak to po co? jak sie jest sprytnym klamca, to mozna w swoje klamstwo uwierzyc i znacznie przyjemniej zyc:-)

lylowa

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …