Przejdź do głównej zawartości

upadek... :P


Własnie odebrałam Łucję z jej pierwszego balu karnawałowego w szkole
Rozemocjonowana wpada w moje ramiona i krzyczy na cały głos
- WIESZ CO BYŁO ??
- nie
- NIE UWIERZYSZ CO BYŁO !!!!!??
- no co?
- BYŁO SUPER EXTRA!  i wiesz co było ???
- no powiedz :)
- DISCO POLO BYŁO !!!!!!
(szczęście w oczach niewyrażalne :P:P:P)

Matka załamana. Ojciec załamany.
A dziecko z pieśnią na ustach (ona taaaańczy dla mnie !!!!) poszło się kąpać

:P

Komentarze

Julia K pisze…
Ciotka tez załamana :P
Ale ona tańczy dla mnie to znośne disco polo. Jak Ci zaśpiewa "niech żyje wolność i swoboda" leć do jakiejś babki i odczyniaj :))))
J. pisze…
mówiłam - szkoła szkodzi dzieciom !!!

ale dobra... śpiewa Bałkanikę, widzę światełko w tunelu :)

(znośne disco polo to oksymoron jakiś:P)
Julia K pisze…
może i oksymoron, ale słyszałaś na przykład to????
http://www.youtube.com/watch?v=dUh13EoOgpw

i co? może być gorzej i lepiej?
Nie pytaj jak to znalazłam :P naszukałam się!!!
J. pisze…
Matko!

Bosko!!!

muszę zabrać dziecinę z placówki !!
Julia K pisze…
A widzisz....słuchaj Julki
Bywałam na różnych weselach i wiem jak może być tragicznie :)))
J. pisze…
co robić ???
co robić ???

:)
Julia K pisze…
No co...dobrą muzę jej puszczać i to w dużych ilościach. na początek coś bardziej dynamicznego ;)
ml pisze…
Asia, zacznij od klasyków - Bayer Full, Szaza (czy jak to się jej tam pisze) :) :) ale młoda wam dołożyła :)
J. pisze…
radź, Pani- co ???
lubi Luxtorpedę, kolędy i Metallicę
nie lubi Heya (moje dziecko??!!) i Ani Dąbrowskiej, nie trawi Kaski Melua :P
J. pisze…
Marek- Ty potworze, chcesz mnie zabić a dzieciąteczko skrzywdzić na zawsze :P:P
ml pisze…
NO dobra nie bij, żartuję!!!!!
J. pisze…
no dobra - nie będę Cię biła :D:D

fajna jestem :P
ml pisze…
a dla uzupełnienia polecam "M jak miłość" i barwy nieszczęścia :) i już po dziecku!
ml pisze…
no, nie lepiej nie będę przeginał :)
J. pisze…
ha!! Tu akurat szkoła nie ma nic do powiedzenia :P:P

i dzieciąteczko TV nie ogląda :P:P

sprytnie, co ?:))
ml pisze…
a Ty cwana bestio :) tu mnie zbiłaś z tropu :)
J. pisze…
bo ja błyskotliwa jestem nieziemsko :P

ciekawe jak długo mi się uda utrzymać w sekrecie przed dzieciną, że w TV są durne i odmóżdżające seriale ... ?
ml pisze…
nie chcę Ci martwić ale pewnie niedługo, dużo czytaj co pewnie wiesz :)
Julia K pisze…
http://www.youtube.com/watch?v=5NV6Rdv1a3I

lekuchne i w fazie przejściowej może być...a potem powoli będziesz podnosić poprzeczkę :)
Julia K pisze…
Są dzieci które nie oglądały i nie oglądają TV uwierz :)))
ml pisze…
wierzę, ale żeby nie chciały nadrobić tego w późniejszym wieku, poza tym jest internet dostępny już wszędzie, a tam treści też przeważnie mało pasjonujące. Julka super kawałek, od razu lżej się robi na duszy a nogi rwią się do tańca :)
Julia K pisze…
a to skoro już zacząłeś tańczyć....lecimy dalej :)
http://www.youtube.com/watch?v=NF-kLy44Hls
J. pisze…
Jula- to jest fajowe :))

Marku- głęboko wierzę że jak się dzieci trochę wychowuje, a nie tylko hoduje, to bedą efekty :)) może to orka na ugorze, ale bede się trzymac tej myśli :D
Julia K pisze…
Ale wiesz wychowywać tak trochę, a trochę swobody zostawić....tak kształtują się indywidualności :)
Zbyt duży rygor zabija.
J. pisze…
hmmmm

Absolutnie masz rację!!
Anonimowy pisze…
hahahahahahaa!!!!!
ale bylo!!!!

lylowa
J. pisze…
Lylowa! Ty mnie nie denerwuj:-P:-)
ml pisze…
Hmm, nie wiem jak to jest z tym wychowaniem. Ja swoich dzieci starałem się nie wychowywać. Wychowywać to przekazywać im swój system wartości. A może on nie jest ten jedyny właściwy? Poza tym po co mam im mówić, żeby nie kłamały i nie kradły? Nie wystarczy samemu tego nie robić? Ja zawsze najlepiej uczyłem się na przykładach. Zamiast mówić, że należy pomagać starszym wystarczy to robić. Dziecko widząc jak postępuje rodzic, będzie robić tak samo. Nie trzeba nic mówić. Tak mi się wydaje i tak starałem sie postępować. Nie twierdzę, że mam rację.
J. pisze…
Marku- ja tez nie mam pojęcia jak jest z wychowaniem :) Wychowujemy się nawzajem chyba :D
fischerwoman pisze…
Cudownie, tak trzymać :) Włosi nie wstydzą się Italo disco ;)))
Doran pisze…
Heh:-):-):-) Boskie:-) Jesli cie to pocieszy, to u nas podobnie:-) Niestety "ona..." jest nr 1:-P Dla zachowania rownowagi M.puszcza jej Sabaton:-) a ja SDM:-):-):-) Buziaki

Popularne posty z tego bloga

a potem

"To było wszystko. Albo raczej nie wszystko, bo nigdy nic nie jest pełne, wykończone;nie sam cios przecież sprawia nam cierpienie, lecz te rozwlekłe, ciągnące się później następstwa ciosu, te śmieci, które się po nim walają i które trzeba uprzątać, wymiatać z progów rozpaczy. ”

— William Faulkner
ta miłość była wyborem głupim, złym, nieodpowiednim, ale wyborem
pamiętam ten dzień w styczniu 2012 roku, w którym podjęłam decyzję świadomość błędu przyszła nieco później, jeszcze później wymiatałam z progów rozpaczy swoje złudzenia i nadzieje.
od dłuższego czasu nie umiemy już ze sobą rozmawiać, od nieco krótszego nie utrzymujemy kontaktu. Trzeba było kilku miesięcy i tytanicznej pracy nad sobą, żeby to w sobie ułożyć, może nie zrozumieć, bo nie ma wytłumaczenia. Ale poskładać, posprzątać.
wszyscy (świadomi i mimowolni) świadkowie tej historii odetchnęli z ulgą
życie toczy się dalej, bo przecież nie mogłoby stać sie inaczej w międzyczasie wydarzyło się wszystko to, co musiało się wydarz…

I rad jestem, że są przestrzenie na świecie/ Bardziej niewiarygodne, niż miedzy mną a Tobą...

to ja dziś będę się dziwić pozostawać w swym zdziwieniu będę, ale życiowe rozkminy zawsze prowadzą mnie na dziwne manowce
otóż rok temu, 4 maja, siedziałam gryząc pazury z ekscytacji- co też M wymyśli na moje urodziny... Serio.  Oczywiście następnego dnia okazało się, ze nie wymyslił nic, a ja czułam się żałośnie, z każdym rokiem coraz żałośniej
doprawdy nie mogę dziś pojąć, czemu i po co robiłam sobie taką krzywdę, ale wiem już na pewno, że te czasy minęły i nie wiem, czy są przestrzenie na świecie bardziej niewiarygodne, niż między nami (że skorzystam nieco z tekstu piosenki). Wiem za to, czego w życiu nie chcę, unikam i od czego ucieknę. Nie znaczy to, rzecz jasna, że jestem mądrzejsza. Bo chyba tu zawsze mam constans, trochę nabędę mądrości, trochę jej stracę, bilans mam na zero...
Dzień przed urodzinami mogę powiedzieć, że już nie czekam. ani na zmiany, ani na niespodzianki, ani na nic. Mam wszystko. To też jest dziwne, bo rok temu uważałam, że nie mam nic, skoro nie mam jego. O…
czasem mam wielką ochotę coś napisać, ale wszystkie słowa zostają we mnie
ściśnięte

czasem udaje mi się rozmowa, ale większość z tego, czym chciałabym się podzielić zostaje we mnie

wolę myśleć, że po prostu to taki czas i jeszcze skończy się to przeraźliwe osamotnienie
ale może tak się stać, że nie

łatwiej mi jest, kiedy miliony obowiązków zajmują mi głowę i ręce i kiedy daleko jestem od ludzi
uwieram samą siebie, ale to stan permanentny

chyba nie mam drogi ucieczki od tego, co się wydarza, po prostu przyjmuję
wiedziałam, że będzie trudno, ale nie doszacowałam chyba stopnia trudności
miałam kiedyś pewność, że dam radę, ale pewność mi się skończyła
to nawet zabawne, czasem

nie wiedzieć czy i jak zniesie się kolejny dzień
jakby się niosło coraz cięższy kamień

nie odwracam się za siebie, moja przeszłość to moja największa porażka