Przejdź do głównej zawartości

czwartek z kawą



„-Czy nigdy nie miała pani uczucia, że coś może panią ominąć? Jakaś przygoda niespodzianka, jakaś nowość, coś czego pani nie zna.
-Miałam takie uczucie zanim tu przyjechałam, ale już nie mam. Nauczyłam się, że człowiek może przeoczyć tylko samego siebie”.

E.M.Remarque

dawno nie miałam takiego ataku senności jak dziś, ba! jak stałam dziś i czekałam aż uda mi się w lewo skręcić to lekko przykimałam w aucie :) Obudził mnie dopiero klakson wściekłej ciężarówki z meblami. Ale oj tam...
Tak sobie pomyślałam właśnie że za chwilę mija rok jak mam prawo jazdy i pół roku posiadania auta. A umiejętności nadal... hmm... ...

no, ale przecież mam inne talenty :P

Komentarze

Julia K pisze…
no to opowiadaj :)
O tych talentach oczywiście.
J. pisze…
umiem wkurzyć nawet anioła, rozbawić największego ponuraka i 5 minut wydać tysiaka na drobne przyjemności :) :P

poza tym pieknie się uśmiecham potrafię pić kawę, jeść owsiane ciasteczko, opisywać talenty, równocześnie rozmawiać z S, smiać sie i zachwycać słońcem za oknem :P:P
Julia K pisze…
no cudo :****
Podeślę Ci ponuraków do rozbawiania :)))
J. pisze…
DAJ mi tu ich :D
Julia K pisze…
Uwierz mi....nie chciałabyś :P
To syzyfowa praca. Codzienna ciężka harówa.
J. pisze…
:) uwierz mi- wiem :)
Mama Maminka pisze…
J. nie przejmuj się, ja dopiero po roku intensywnego jeżdżenia wsiadałam do auta z przyjemnością...wszystko co dobre i przyjemne, w tym temacie, jeszcze przed Tobą :))
Emma Ernst pisze…
Hm :)
O ile siebie w ogóle można znaleźć, to komu jak komu, ale Tobie się to uda albo już udało. Bo Ty jesteś typem głębinowym ;-)

A z jazdą? Co ci będę mówiła - wiesz jak jest :P
Ale u ciebie duży postęp widzę, bo jeśli przysypiasz, to znaczy, że jesteś odprężona za kierownicą. a ja się jej nadal kurczowo trzymam :D

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …