Przejdź do głównej zawartości

proste prawa z internetów ;) Urzekły mnie.

Proste prawa życia

1. Prawo wzajemności. 
Zanim osądzisz błędy innych, zwróć uwagę na własne błędy. Ten, kto rzuca błotem, nie może mieć czystych rąk.

2. Prawo bólu. 
Obrażony człowiek zadaje ból innym.

3. Prawo wyższego poziomu. 
Przechodzimy na wyższy poziom dopiero wtedy, gdy zaczynamy traktować innych lepiej, niż oni nas traktują.

4. Prawo bumerangu. 
Kiedy pomagamy innym – pomagamy jednocześnie samym sobie.

5. Prawo młotka. 
 Nigdy nie sięgaj po młotek, by zabić komara na czole współrozmówcy.

6. Prawo wymiany.
 Zamiast ustawiać innych na miejsca, postaw siebie na ich miejscu.

7. Prawo nauki. 
 Każdy człowiek, jakiego spotykamy na swojej drodze, może nas czegoś nauczyć.

8. Prawo charyzmy. 
 Ludzie interesują się człowiekiem, który interesuje się nimi.

9. Prawo 10 punktów. 
 Wiara w najlepsze cechy innego człowieka powoduje, że zaczyna on te cechy przejawiać.

10. Prawo sytuacji. 
 Nigdy nie doprowadzaj do tego, by sytuacja znaczyła dla ciebie więcej, niż relacje.

11. Prawo Boba.
 Kiedy Bob ma problemy, to oznacza, że największym problemem jest Bob.

12. Prawo dostępności.
 Autoironia i umiejętność śmiania się z siebie pomaga innym czuć się z nami swobodnie.

13. Prawo okopów. 
 Kiedy szykujesz się do bitwy, wybieraj dla siebie takie okopy, żeby zmieścili się w nich przyjaciele.

14. Prawo rolne.
 Wszystkie relacje można i należy kultywować.

15. Prawo 101%.
 Znaleźć jeden procent, z którym się zgadzamy i skierować tam 100 procent swoich wysiłków.

16. Prawo cierpliwości.
 Podróż z innymi zawsze przebiega wolniej, niż podróż w pojedynkę. Jeśli chcesz zajść daleko – idźcie razem, jeśli chcesz iść szybko – idź sam.

17. Prawo drugiej strony medalu.
 Prawdziwy sprawdzian relacji nie polega na tym, w jakim stopniu jesteśmy lojalni wobec przyjaciół, którym idzie źle. Polega on na tym, jak bardzo cieszymy się, gdy osiągają oni sukces.

18. Prawo współpracy.
 Wspólna praca zwiększa prawdopodobieństwo wspólnego sukcesu.

Komentarze

Julia K pisze…
To pierwsze to nawet z Pisma Świętego nie tylko z internetu :)
"Kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem".
J 8,7

i do 10 to nawet brzmią rozsądnie, potem już jak żart ;)
J. pisze…
tak?
moje ulubione to o Bobie :)

ale ja lubię żarty
synafia pisze…
Prawo 17. bardzo mi się spodobało!

Za to kompletnie nie kumam prawa Boba ;)
J. pisze…
Tylko Bob zrozumie prawo Boba :D
Kompletnie zabiłaś mi ćwieka!
I co ja mam teraz zrobić?
10, 14 i 15 nie dają mi spokoju.
15 jest tak szokujące, że być może stanowi odpowiedź, której szukam
J. pisze…
M
co do 10 to właśnie wczoraj doświadczylam na własnej skórze. Tak bardzo przejęłam się formą, że zdecydowanie spaprałam relację.
Bywa.

co do 15 to czuję, że nie jest ona odpowiedzią :))
Moja koleżanka zwykła mówić, że umysł nas oszukuje i powinniśmy mieć w sobie zgodę na wszystko. Co tam marny procent ;))
signe pisze…
bardzo mi się to spodobało, wszystkie razem prawa, chociaż mam przynajmniej połowę ulubionych,
dzięki:)
Alcydło Kr. pisze…
Dziewiątka mi się podoba, dziesiątka - w punkt. A z czternastką chyba się nie zgodzę...
Pozdrawiam!

Popularne posty z tego bloga

widzę w sobie starość
w swojej twarzy widzę następstwa wszystkich decyzji, które podjęłam
nieuchronność i brak ratunku
inaczej nie mogłam postąpic
człowiek nie jest kowalem swego losu, wykuć może tylko cząstkę z tego, co umie, co obejmie sercem lub rozumem

dopiero teraz, dziś, od niedawna, widzę siebie we wszystkim, a nie widzę sobą

życie mnie kompletnie nie bawi, ale szanuję fakt, że je mam

o tym, że się porobiło

a bo jak szaleć to szaleć

wolałabym może szukać nowej chaty gdzieś w Trójmieście, tymczasem jednak postanowiliśmy poszukać w zapyziałym obecnym mieście
decyzja podjęta wczoraj, dziś już, po rozmowach z agentem, wiem, że lekko nie będzie, ale najważniejsze, żeby było tak, jak chcemy
i sprzedajemy działkę
i chyba nie mamy już nic więcej na sprzedaż, chociaż, kto wie.. ;)

kryzys wieku średniego okołourodzinowy ... pędzę od zmiany do zmiany, przesuwając tak zwane granice komfortu, sekunduje mi wiernie dziecko, które podjęło decyzję o zmianie szkoły

co jeszcze wymyślę, nie wiem, ale napływające czasem na skrzynkę zapytania, czy chciałabym wziąć udział w tej, czy innej rekrutacji, kuszą

no i tak

trzymajcie kciuki, żebym ogarnęła
i kiedyś się zatrzymała

i może

może to tak własnie jest, że tylko czas :)

niekoniecznie leczy rany, ale daje przestrzeń na oddech, na myśl, na kolejne kroki

i naprawdę nie wiem, jak stamtąd jestem tu :)
ale jestem

tu, gdzie oddycham głęboko, ale doceniając kazdy oddech
tu, gdzie mam swoje miejsce, ale ze swiadomością, że nie jest na zawsze
tu, gdzie mam przestrzeń, ale wiem, że podlega ona nieustannym zmianom

i naprawdę nie wiem, czemu ze zwariowanej na punkcie crossfitu wariatki stałam sie wielbicielką jogi i propagatorką pilatesu :P (jak pisze jedna z moich ulubionych blogerek -Życie to nie Simsy. Przestań atakować pasek postępu. Blog tu)
to znaczy wiem, że potrzebowałam do tego bardzo bolesnej kontuzji, co w efekcie prowadzi do jednego wniosku, że muszę solidnie dostac po dupie (no w kontekście mojego zerwanego mięśnia to dawet dosłownie :d), żeby zmądrzeć

jest to wniosek, w gruncie rzeczy mało optymistyczny, choć mówiąc serio, kiedy kazdy ruch kończy się i zaczyna bólem, wtedy człowiek zaczyna zastanawiac się, …