umiejętność dzielenia włosa na czworo jest umiejętnością zbędną, a tak trudno się jej pozbyć. Taki defekt, aczkolwiek nie wiem, czy wrodzony. Jak się przyczepi do człowieka to zaczyna grać pierwsze skrzypce, a to nie służy orkiestrze. nieusuwalne to jest operacyjnie. Jednym słowem- dramat. Na dodatek upierdliwy.
więc staram się zająć czymś innym, oglądam zdjęcia (Holden, Caminho ;D, moim zdaniem genialne), śmieję się, gotuję obiad, ale. Najgorsze, że wszystkie moje wątpliwości są takie absorbujące, denerwujące i odbierające radość. Życia?
więc staram się zająć czymś innym, oglądam zdjęcia (Holden, Caminho ;D, moim zdaniem genialne), śmieję się, gotuję obiad, ale. Najgorsze, że wszystkie moje wątpliwości są takie absorbujące, denerwujące i odbierające radość. Życia?


9 komentarze:
:)
POZDROWIENIA
z ŁAZARZA:))
z dworca PKP chyba ;))
... NO TAK,
ale zaskoczony wczorajszym wpisem i miejscem (podanym)
w którym i ja żyję:))))
Dowiemy się po czasie może. Po co właściwie było życie?
Mam nadzieję, że się dowiemy.
Bez tej wiary.
Hm.
Byłoby ciężej.
Pozdrowienia ciepło-weekendowe
Holden, ja pracuję na Łazarzu :))
Zeruya- szkoda, że po czasie, co ? :))
Dziękuje:*
Nie wiem, kiedy nad tym się zastanawiam. Najbliżej tej wiedzy, kiedy pochłonie mnie życie i nie mam czasu o tym myśleć;-)
Pozdrawiam z P-owa:-)
Tez tak mam z tym dzieleniem wlosa...
Trzymaj sie:*
Też mam taki defekt... Strasznie upierdliwy jest w życiu codziennym...
Prześlij komentarz